Uruchamia się, działa kilka sekund — czasem kilka minut — i restart. I tak od nowa. Każdy, kto do nas pisze, opisuje to po swojemu: „wyłącza się i włącza bez przerwy”, „samo się restartuje”, „startuje i się zawiesza”. Ta strona wyjaśnia, skąd naprawdę bierze się ta usterka, dlaczego reset jej nie usuwa i jak z niej wyjść bez wymiany jednostki.
W środku jednostki jest pamięć — nazywa się eMMC — to w niej mieszkają system operacyjny, mapy i bazy danych. Ta pamięć pracuje bez przerwy: każda podróż zapisuje logi, pozycje, stacje, książki telefoniczne. Po latach zapisów sektory się zużywają, aż w którymś momencie system przy starcie odczytuje uszkodzone dane, zawiesza się i zaczyna od nowa. To właśnie to, co w żargonie nazywa się boot loop: radio, które wyłącza się i włącza bez końca.
W jednostkach MIB2 — Discover Media, Discover Pro, Composition Media oraz bliźniaczych jednostkach Škody, SEAT-a i Audi — to zdecydowanie najczęstsza przyczyna, jaką widzimy na stanowisku. Druga to uszkodzone oprogramowanie, na przykład po przerwanej aktualizacji: od pierwszej odróżnia się tylko testem jednostki na stanowisku, nie na oko.
Ważne jest jedno: to nie kaprys, który sam przejdzie. To zużycie, a jak każde zużycie postępuje — restarty robią się coraz częstsze, aż pewnego dnia jednostka nie kończy już żadnego uruchomienia.
Wielu pisze nam o szczególe, który ich zaskakuje: ekran jest czarny albo jednostka właśnie się restartuje, ale po wrzuceniu wstecznego obraz z kamery cofania pojawia się, idealny. Wygląda to na sprzeczność. A to znak rozpoznawczy.
Obraz z kamery nie czeka, aż system skończy się uruchamiać: ze względów bezpieczeństwa idzie kanałem priorytetowym, który startuje jako pierwszy. Jeśli obraz cofania widać, znaczy to, że wyświetlacz, panel i tor wideo działają: blokada siedzi wyżej, w samym starcie systemu — czyli znowu w pamięci.
Dla nas to dobry znak: jednostka żyje, a naprawa startuje z przewagą. Jeśli natomiast nie pojawia się nawet obraz cofania, nie znaczy to, że jest odwrotnie — znaczy tylko, że potrzebna jest diagnoza na stanowisku, żeby zrozumieć, gdzie start się zatrzymuje.
Procedura, której wszyscy szukają, wygląda tak: przytrzymaj przycisk włączania jednostki przez jakieś dziesięć sekund, aż ekran zgaśnie i wystartuje od nowa. Jeśli problemem było jednorazowe zawieszenie oprogramowania, na tym się kończy i więcej nie wraca.
Jeśli jednak wraca — po godzinie albo po tygodniu — przyczyna jest fizyczna, a każdy start przechodzi przez te same zużyte sektory: wymuszony restart gasi objaw na chwilę, ale nie naprawia pamięci.
Jedna przestroga warta więcej niż wszystkie inne: gdy restart się powtarza, wgranie aktualizacji firmware nie jest lekarstwem. Aktualizacja zapisuje dużo, i to na komponencie, który już dogorywa: potrafi zamienić jednostkę, która się restartuje, w jednostkę, która już się nie włącza.
W ASO odpowiedź to wymiana: nowa jednostka plus kodowanie, a zależnie od modelu zdarza się zobaczyć wyceny powyżej 2000 €. Używka znaleziona w internecie wygląda na skrót, ale ma dwa problemy: trzeba ją zakodować do auta, a przede wszystkim ma w środku pamięć w tym samym wieku co Twoja — często kupuje się tę samą usterkę, tylko odrobinę odsuniętą w czasie.
Trzecia droga to naprawa Twojej jednostki: wymienia się pamięć na kość wyższej klasy i odbudowuje firmware. Kodowanie zostaje z jednostką, która wraca ze swoim numerem VIN: po zamontowaniu po prostu działa, bez wizyty w serwisie.
W praktyce: piszesz nam model i objaw, a my od razu mówimy, czego się spodziewać. Diagnoza jest bezpłatna, wycena przychodzi przed jakąkolwiek naprawą — dla Twojej marki i Twojego modelu, nie z jednego cennika — a naprawa jest objęta 12-miesięczną gwarancją.
Jeździć można: silnik, hamulce i systemy wspomagania nie mają nic wspólnego z jednostką radia. Ale razem z systemem infotainment odchodzą nawigacja, zestaw głośnomówiący, sterowanie głosowe i często dźwięki czujników parkowania — a usterka, jak już wiadomo, sama się nie poprawia.
Gwarancja: jeśli auto ma mniej niż dwa lata albo aktywne przedłużenie gwarancji, pierwszy przystanek to ASO — bez płacenia. Większość zapytań, które dostajemy, dotyczy jednak aut z lat 2015–2020, od dawna poza gwarancją: to tam różnicę między wymianą a naprawą czuć najmocniej.
Jednostka pod spodem to ta sama rodzina: zmienia się tylko nazwa na panelu.
Najczęstszy przypadek na naszym stanowisku: restarty co kilka minut, w upały jeszcze częściej. Prawie zawsze to pamięć.
Komunikat, który wisi na ekranie, gdy jednostka próbuje od nowa: ta sama usterka, widziana z innego ekranu.
Ta sama platforma, ta sama historia: czarne ekrany, seryjne restarty, czasem tylko logo, które pojawia się i znika.
Columbus i Amundsen to te same jednostki pod inną nazwą: o objawie mówi się nawet w skargach do organizacji konsumenckich.
System gaśnie i startuje od nowa sam, w trasie albo przy uruchomieniu: tu też ścieżka diagnozy jest ta sama.
Restarty i czarne ekrany na tych samych platformach: naprawia się tak samo, z zachowaniem kodowania.
Jeśli przyczyną jest zużyta pamięć — nie, a może być gorzej: aktualizacja zapisuje dużo, i to na komponencie, który już dogorywa. Gdy restart się powtarza, najpierw sprawdza się pamięć na stanowisku, dopiero potem rozmawia o firmware.
Trzeba ją zakodować do auta, a przede wszystkim ma w środku pamięć w tym samym wieku co Twoja: często kupuje się tę samą usterkę, tylko odrobinę odsuniętą w czasie. Naprawa wymienia natomiast pamięć na kość wyższej klasy.
Diagnoza jest bezpłatna, a w większości przypadków jednostka rusza w drogę powrotną w ciągu 24-48 godzin roboczych od zatwierdzenia wyceny, przetestowana na stanowisku przed wysyłką.
Nie: jednostka pozostaje Twoja, ze swoim numerem VIN i swoim kodowaniem. Po zamontowaniu po prostu działa, bez wizyty w serwisie.
Opisz objaw i model: odpowiadamy wstępną diagnozą i instrukcją wysyłki. Bezpłatnie i bez zobowiązań.